czwartek, 14 maja 2015

Dietetyka, pracownia żywienia i absurd goni absurd...

Dzisiaj trochę z innej beczki, ale po prostu nie mogę się powstrzymać aby nie podzielić się z Wami moimi obserwacjami i refleksjami. Ciekawi mnie też czy może ktoś z Was miał podobną sytuację lub może podać na sobie znanym przykładzie, że nie wszędzie dzieją się takie rzeczy jak u mnie. Ale zacznę od początku...

czwartek, 7 maja 2015

Pieczone wachlarze z ziemniaków


Dlaczego ziemniak?
Ziemniaki przez niektórych uważane są za konieczny dodatek do kotleta, przez innych wyeliminowane diety całkowicie, ponieważ rzekomo nie dostarczają nam żadnych wartości odżywczych i tuczą. Skąd takie przekonania? Nie mam pojęcia!
Ziemniaki są niskokaloryczne, bogate w witaminę C, beat-karoten, fosfor i potas. Ich miąższ zawiera lekkostrawne węglowodany, a białko dorównuje jakością sojowemu (chociaż jest go go o połowę mniej w ziemniakach niż soi). Dzięki zawartości błonnika sprzyjają trawieniu i ułatwiają usuwanie cholesterolu z organizmu. Najlepiej oczywiście piec/gotować ziemniaki w mundurkach. Wtedy zachowają najwięcej witamin i składników mineralnych. Jednak wiadomo, że nie zawsze ziemniaki się do tego nadają lub zwyczajnie nie mamy na to czasu. Więc jeśli gotujemy ziemniaki, należy pamiętać, aby wrzucać je na gotującą się już wodę i nie trzymać ich za długo w wodzie.

Ja ze względu na duże ziemniaki z dość grubą skórą zdecydowałam się na ich obranie, jednak w takiej samej wersji ale w mundurkach też smakują rewelacyjnie! 

Ziemniaki urozmaiciłam serem mozzarella, który również zasługuje na naszą uwagę. Mozzarella to
Bogactwo wapnia, Wysoka zawartość witaminy B12, Cenne tłuszcze, Zawartość selenu.
Możemy ją dodawać do sałatek czy zapiekanek. U mnie jest numerem jeden na liście ulubionych serów!

Całość wieńczą świeże zioła, dodane po upieczeniu ziemniaków. 

Potrawa nie jest trudna ani skomplikowana i nie wymaga od nas wiele godzin stania w kuchni.
Wystarczą średniej wielkości ziemniaki, ser mozarella (starty lub pokrojony na małe kawałki), świeże zioła, sól, pieprz, nóż, deska, blacha i piekarnik.

Ziemniaki kroimy w poprzek (należy pamiętać aby nie dojeżdżać nożem do końca - spód musi być całością aby ziemniak się nie rozleciał ale pozostał w kształcie wachlarza). 
Pomiędzy plastry ziemniaka umieszczamy ser. 
Posypujemy solą i pieprzem (można dodać inne lubiane przez nas przyprawy , np. słodka papryka).
Pieczemy do miękkości (około 40 minut) w temperaturze 180 stopni (czas zależy od odmiany i wielkości ziemniaków). Po upieczeniu dodajemy ulubione zioła.
SMACZNEGO!

środa, 6 maja 2015

Zmiany, Zmiany, Zmiany....



Witam wszystkich wytrwałych (zwłaszcza tych, którzy są ze mną cały czas na facebooku, bo jedynie na niego miałam chwilę czasu i chociaż w ten sposób "być" z Wami) po bardzo długiej przerwie. Po części spowodowanej studiami, po części brakiem czasu (nad czym bardzo ubolewałam) na fotografowanie, ale też pisanie tutaj. Ale jestem ,wracam i postaram się w miarę możliwości regularnie umieszczać coś dla Was :)

Wraz z powrotem - lekka zmiana wyglądu bloga, nowe logo, więcej bieli, przejrzystości. I...
Nowa "twarz" na blogu, czyli słone przepisy, czyli śniadania, obiady, przekąski, w niektórych wersjach odchudzone (sama nie wiem czy to ze względu na kierunek, który studiuje, czyli dietetykę, czy na to że po prostu po takim jedzeniu lepiej się czuję). Chciałabym Wam też pokazać, że kuchnia dietetyczna nie musi być smutna, na "jedno kopyto". Dlatego te wraz ze słonymi przepisami umieszczanymi w rubryce "Moja kuchnia", będę umieszczała także odchudzone słodkości pod etykietą "zdrowo i kolorowo".

Na tym nie koniec :) Fotografuję nie tylko to co jemy (chodź nie ukrywam, że fotografię kulinarną lubię najbardziej) ale również to co nas otacza i przede wszystkich bliskich, którzy są wokół mnie. To też będzie się pojawiało tutaj w zakładce "Fotografia". 

Na razie to tyle zmian. Obiecuję poprawę we frekwencji wpisów :) Mi samej tego brakowało, więc WITAM WAS PONOWNIE i ZAPRASZAM. 
Mam nadzieję, że i Wam spodoba się nowa odsłona i nowości, które wprowadziłam :)
Bardzo się cieszę, że ciągle Was przybywa! To dla mnie znam i pewnego rodzaju nagroda, wyraz tego, że to co sprawia mi przyjemność jest Wam przydatne i podoba się Wam :)

Chciałabym jeszcze bardzo podziękować Dawidowi Wójcickiemu, osobie z wielkim talentem i rewelacyjnymi pomysłami, czyli autorowi nowego, wspaniałego loga oraz nowego, orzeźwiającego mój blog banera. Dziękuję! :)

sobota, 3 stycznia 2015

Nowy Rok

Nowy Rok, nowe plany, marzenia, pomysły, kolejne zmiany... Miniony rok uważam za BARDZO udany :) To co się wydarzyło, bardzo zbliżyło mnie do osiągnięcia tego o czym marzę i sprawiło, że jestem bardzo SZCZĘŚLIWA! Ale jak co roku Święta minęły za szybko, Sylwester był wesołym zakończeniem roku :) Pozostały wspomnienia i..... prezenty. Tym razem Mikołaj trafił w moje kuchenne radości. Ale to nie koniec ;) Na Nowy Rok z cudownymi życzeniami dostałam najbardziej trafiony prezent od mojego mężczyzny :) Chociaż zastanawiam się, czy bardziej podoba mi się prezent czy uśmiech i radość z jaką go otrzymałam. Myślę, że i to i to! DZIĘKUJĘ!!! 
P. S. W zanadrzu mam coś jeszcze, ale to zasługuje na osobny wpis :)


A Wam jak minął rok 2014?
Copyright © 2014 Magdzikowe Wypieki
Designed By Blokotek