niedziela, 19 lipca 2015

Mini bezy z malinami i jagodami


Uwielbiam bezy!!! To jeden z moich smaków dzieciństwa. Pamiętam jak kusiły mnie, kiedy w czasach szkoły podstawowej, przechodziłam koło cukierni wracając do domu. Wtedy oczywiście były to tylko malutkie beziki, ale i tak oddałabym za nie wiele. Raz odważyłam się zajść do tej cukierni i kupić sobie tyle na ile było mnie stać. Do tej pory pamiętam minę i śmiech pani ekspedientki, kiedy powiedziałam jej, że mam 2 zł i ile kupie za to bezików. Wtedy było mi głupio i wstyd. Pani sprzedała mi ich kilka, ale wyśmiewając powiedziała, że sprzedają je na wagę i e pierwszy raz się spotyka żeby ktoś kupował je za 2zł. Przez to więcej do tej cukierni nie wróciłam, mimo że na bezy ochota  mi nie minęła. Teraz piekę je sama, malutkie, mini i te duże. Dzisiaj wersja "indywidualna". Malutkie bezy, w sam raz dla jednej osoby. Robię je z różnymi owocami, jednak nie mogłam się oprzeć pierwszym jagodom w tym sezonie. Na krzaku pojawiło się kilka malinek, więc też znalazły miejsce dla siebie na białym kremie :)

sobota, 11 lipca 2015

Mrożona kawa z malinami i jagodami


Użądlił Was kiedyś trzmiel? Mnie spotkało to 3 dni temu, kiedy to po powrocie do domu niefortunnie bosą stopą stanęłam na leżącego w ciemnej gęstej wykładzinie trzmiela wymęczonego i pozostawionego przez mojego kota. Pierwsza moja myśl - szkło, stanęłam na szkło. Jednak po przeszukaniu dywanu nic nie znaleźliśmy. Po chwili kawałek dalej na podłodze dojrzałam owada. Obejrzałam stopę, bolała, ale śladu nie było, nie wyglądało jakby puchła, wiec dałam spokój. Po godzinie spoglądnęłam na stopę - palec spuchnięty, miejsce pod palcami również, po ubraniu balerinek wygląda jak bańka a nie stopa. Na drugi dzień rano doszło zaczerwienienie. I tak od 3 dni. Swędzi niemiłosiernie, więc szukam sobie zajęcia, bo wtedy nie myślę o tym i nie drapie. 
Wprawdzie ostatnie dwa dni były zimne, ponure, deszczowe i burzowe. Ale dzisiaj za oknem 20 stopni, słoneczko, a popołudniu szykuje się grill. Zawsze miałam problem, kiedy to upał dawał się we znaki, a ja miałam ogromną ochotę na kawę. Ale jak pić gorącą kawę w taki upal. Tak zaczęłam eksperymentować z kawami na zimno. Zdecydowanie z owocami i bitą śmietaną smakuje wszystkim najbardziej, dlatego wczoraj zrobiłam ją dla Was, a Wy dzisiaj skosztujcie jej w swoich domach :)

wtorek, 7 lipca 2015

Lemoniada cytrynowa


Ostatni tydzień to błękitne niebo, wyczekiwane słońce i 35 stopni na termometrach, czyli długo wyczekiwane przeze mnie lato. W taką pogodę zbawieniem są zimne napoje. Woda? Ja nie przepadam za wodą bez dodatków, a kupując wystarczającą ilość soków na taką temperaturę można szybo uszczuplić swój portfel. Dlatego ja pozostaje przy oszczędnej wersji wodnej, z dodatkiem cytryn i mięty. Szybko, pysznie, tanio i na pewno dużo zdrowiej :)

środa, 1 lipca 2015

Fioletowy tort z owocami


Poproszono mnie niedawno o zrobienie tortu, większego niż zazwyczaj, z owocami. Reszta była dowolna, mogłam zdać się na swoją inwencję twórczą ;) 
Niedawno będąc we Wrocławiu udało mi się zakupić barwniki Wiltona w paście, więc postanowiłam skorzystać z okazji i wypróbować, czy nareszcie fioletowy barwnik da mi kolor fioletowy, a nie niebieski, tak jak poprzednie. I tak oto powstał fioletowy tort z truskawkami i brzoskwiniami. 
Do zrobienia kwiatów na torcie użyłam tylek w kształcie zamkniętej gwiazdy, w różnych rozmiarach. 
Tort składa się z biszkoptu przełożonego truskawkami, brzoskwiniami i kremem ze śmietanki i mascarpone (z tego kremu zrobiłam również kwiaty). Może i Wam się spodoba i ten tort będzie dla Was inspiracją :)

Copyright © 2014 Magdzikowe Wypieki
Designed By Blokotek